DECLAN GANLEY
Cezary Kaźmierczak
Nie należę ani do sympatyków, ani do przeciwników Declana Ganleya, irlandzkiego milionera, który de facto zablokował - co najmniej narazie - przyjęcie konstytucji europejskiej, nazwanej dla zmyłki “traktatem reformującym”.
Kompletnie zaś nie rozumiem zamieszania w związku z wywiadem jakiego Ganley udzielił telewizji i prób linczowania z tego tytułu jej prezesa. Czy Ganley jest jakimś terrorystą? Czy prowadzi nielegalne działania? Czy pod groźbą zabicia i spalenia domu zmusił Irlandczyków, żeby głosowali przeciw? Słowem: czy Ganley nie ma prawa publicznie się w Polsce wypowiadać?


